• Wpisów:45
  • Średnio co: 45 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:07
  • Licznik odwiedzin:2 180 / 2094 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Nie wiem co w sobie ma. nie wiem dlaczego on , przecież jest zwyczajny, przeciętny, spychany na margines społeczny, z workiem doświadczeń , skopany nie raz przez życie , inni widzą w nim jedynie wady, wierzą w ta grubą powłokę "złego". oceniają po wyglądzie, czynach, mówią chodź wcale go nie znają. a ja? ja jestem dla niego nie wiem kim,zgubiłam się, wiem że byłam ważna, czułam to. nie udało się, niszczyliśmy się, może miał rację z dwoma światami, zbyt wielką różnicą, co z tego nadal go kocham, nadal boje się o niego i martwie jak coś wymyśli, jestem obok wiem ,że nadal chociaż po częsci jestem dla niego ważna, znamy się dosyć długo, mógł liczyć na mnie zawszę, byłam kiedy było źle , byłam kiedy potrzebował wsparcia. nie zostawie go. może nas nie być , może już nigdy mnie nie pocałować i nie patrzeć tak jak patrzył ale to nie robi go mniej ważnym w moim sercu.
  • awatar authentic.: skoro go kochasz, on na pewno to widzi. kochana, najlepsza rzeczą dla ciebie teraz jest"szczera rozmowa"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Jak bardzo można się oddalić od przyjaciół, czuć się przy ich boku jak ktoś obcy. Niby łączą nas wspólne wspomnienia, wyprawy, przygody, smutki, szczęście.. Ale po miesiącach rozłąki jednak coś się zmienia, coś zanika, coś odchodzi. A na końcu się walczy, albo odchodzi z tęsknotą w sercu za dawnymi czasami.
 

 

Wszyscy jesteśmy mordercami i przestępcami. Codziennie mamy zepsute, pełne zbrodni myśli. Często ukrywamy je pod maską pobożności, kulturalności. Ba, a nawet wykształcenia. Jesteśmy mordercami własnej przyszłości. Codziennie podrzynamy gardła niewinnym myślom, niewinnym pragnieniom. One giną w cierpieniu, a my bez wyrzutów patrzymy jak się wykrwawiają. Podnieca nas ich cierpienie, zalewająca usta krew. To taki piękny widok, prawda? A Ty? Zauważyłeś, że jesteś potworem? Że swoimi szponami rozdrapujesz tętnice tym, którzy tak na prawdę nie zrobili nic złego. Oni chcieli tylko pomóc.
 

 

Ludzie nie są idealni. nie mówią o tym wyłącznie cytaty, kawałki wspaniałych raperów czy innych wykonawców, filmy, książki i inne multimedia. sama rzeczywistość nam pokazuje komu można ufać, z kim można spędzać dużo czasu a komu warto powiedzieć grzecznie 'żegnaj' każdy z nas napotyka na swojej drodze ludzi, od których wiele się uczy, także zmienia i zapomina o własnej wartości. czasami błądzimy, idziemy przed siebie lecz nie wiemy dokąd mamy dotrzeć. wykonujemy pewien krok a on okazuje się błędem. żałujemy i nie wiemy co będzie dalej. rozpaczamy, nie mamy czasu by to naprawić. nasi przyjaciele nas nie rozumieją. wszystko zdaje się takie bezsensowne, jest beznadziejnie. w miłości nawet się nie układa, wszędzie słyszymy o złamanym sercu. pomyślmy logicznie, trzeba zdawać sobie jakie są konsekwencje życia a szczęście się uśmiechnie.
 

 

Nigdy nie wiadomo, który dzień w życiu będzie naprawdę najważniejszy. Nie dostrzeżesz najważniejszego dnia w swoim życiu, aż się okaże, że właśnie go przeżywasz. To dzień, w którym czemuś lub komuś się poświęcasz. Dzień, gdy pęka Ci serce. Dzień, w którym poznajesz bratnią duszę. Dzień, w którym zdajesz sobie sprawę, że nie starczy czasu, bo chcesz żyć wiecznie. To właśnie te dni są najważniejsze, idealne.
 

 

Spytaj się człowieka, który nie ma rąk, jak to jest móc przytulić ukochaną osobę. Ślepca, jak to jest móc widzieć piękno otaczającego go świata. Niemowę, jak to jest móc krzyczeć z radości. Kalekę na wózku, jak to jest móc biec przed siebie bez celu. Głuchego, jak to jest móc słyszeć radosny świergot ptaków co dnia. Bezdomnego, jak to jest móc wyspać się w ciepłym łóżku. Głodnego, jak to jest móc być najedzonym do syta. Sierotę jak to jest mieć rodziców. A potem spytaj siebie, jak to jest doceniać to, co się ma, jak to jest kochać swoje życie.
 

 

Każda miłość jest piękna, a żeby była piękna musi być w Niej cierpienie, by później poczuć szczęście ♥


 

 

Mówisz mi jak mam stać, lepiej powiedz jak iść. (...) A miało być tak pięknie, swoje trzeba odcierpieć by móc dojść po swoje, chociaż młodzi i tak zbyt szybko kończą w piekle póki co nasza Ziemia jest wciąż naszym grobem .

 

 

są takie wspomnienia, które powinny zniknąć. nasz mózg powinien po prostu wymazywać z pamięci pewne informacje. oszczędziłoby to tak wiele cierpień, łez i nienawiści do samych siebie.
 

 

Człowiek czasami do tego stopnia grzęźnie w roztrząsaniu szczegółów, że zapomina o tym, że żyje. Zawsze trzeba zdążyć na jakieś spotkanie, zapłacić kolejny rachunek, poradzić sobie z następnym objawem choroby, który właśnie dał o sobie znać, albo tylko odfajkować kreską na ścianie jeszcze jeden zwykły dzień. Zsynchronizowaliśmy zegarki, wkuliśmy na pamięć swoje rozkłady dnia, tygodnia, miesiąca, żyliśmy z minuty na minutę - i zupełnie zapomnieliśmy o tym, że trzeba spoglądać za siebie i patrzeć na to, co się osiągnęło. /Jodi Picoult - "Bez mojej zgody"
 

 

Jest bardzo sentymentalny. Czarujący i trochę niepoukładany. Ma coś z łobuza i romantyka choć tak naprawdę do końca nie jest sobą. Prawdziwy szaleniec. Drzemie w nim ogromna zagadka, której pewnie jeszcze do końca nie zrozumiałam. Zawsze ma dużo do powiedzenia,a swoich racji broni jak najcenniejszego skarbu. Jest mądry. Wspomnienia go zabijają ale nie pozwolę mu upaść. Nie pozwolę, aby dotknął dna bo na to nie zasługuje. Jest cudowny, wyrozumiały i opiekuńczy. Zawsze postawi do pionu i pokaże, ze warto cieszyć się życiem. Uwielbiam go. Uwielbiam jak mówi, że jestem łajzą, bo nie potrafię się za to gniewać, cieszę się jak mówi, że jestem jego małą kruszynką i że świata po za mną nie widzi. Jest mi bliski. Bardzo .. i choć to wszystko nie powinno tak się potoczyć to mocno w niego wierzę .. za bardzo go kocham, żeby mógł mnie teraz zostawić .

  • awatar Gość: Świetne to ; ^ Wbij , i zostaw ślad ; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Czy istnieją etapy związku? większość dzieli je na nastepujące: chodzenie za rączkę, bardziej powazny związek, zaręczyny, małżeństwo. według mnie związek dzieli się na etapy,oczywiście, ale całkowicie inne: jest etap, w którym jest cudownie, w którym się kochacie i Wasze życie zdaje się być rajem na ziemi. po tym następuje etap kłótni, niedomówień, nieporozumień, niedogadywania się. kolejnym są tzw. ciche dni, w których oboje dawkujecie sobie ogromne nakłady kłamstw, i raniących słów. i to właśnie w tym momencie, od Ciebie tylko, zależy, czy po kolejnym już "przepraszam" zgodzisz się na pierwszy etap związku - ten piękny, który prędzej czy później i tak doprowadzi Cię do łez, i kolejnego "przepraszam" z Jego ust ..
  • awatar followmysins: no tak związek bez kłótni to nie związek i masz racje najlepsze w tym wszystkim jest godzenie się i słowo przepraszam . a jeśli komuś na prawdę zależy to nawet po najgorszej kłótni jest w stanie załagodzić sytuację i przyznać się do błędu . Pozdrawiam ♥ @em.ka.:
  • awatar eeeMKaa: szczerze Ci powiem, że coś w tym jest... najpierw przez ok 5-6 miesięcy jest sielanka, każdy na wszystko się zgadza, żeby nie urazić, żeby nie podpaść... gdy już wiadomo na czym sie stoi- nabiera się pewności siebie w związku, przychodza nieporozumienia, bo ma się odwagę mówić nie. bo powoli mija pierwsze zauroczenie. sama jestem obecnie raczej na burzliwym etapie związku. po 8 miesiącach wspólnego mieszkania coś pęka, ale na szczeście potrafimy się dogadac ;) takie etapy tez są ważne z jednego powodu- cementują. bo co to byłby za związek gdyby nie bylo emocji, gdybyśmy nie potrafili się zdrowo pokłócić będąc ze sobą szczerymi. ŻADEN ZWIĄZEK. no i to godzenie się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Świat zbudowany z fragmentów zdeformowanej rzeczywistości wciągał coraz mocniej ..
 

 
wiecie jak to jest, kiedy psuje Ci się dosłownie wszystko? masz świadomość, że nie jesteś niczemu winna, jednakże każdy próbuje Ci wmówić, że gdyby nie twoja duma i chamstwo, które zawsze jest mylone ze szczerością, wszystko byłoby okay. Masz tego dość, ale boisz stawić się czoła światu, boisz się, że gdy powiesz komukolwiek to, co leży Ci na sercu, to możesz wszystkich stracić. I wtedy nie będzie się liczyć, kto przyjaciel, a kto zwykły znajomy. Każdy odwróci się na pięcie i pójdzie w inną stronę, a wiecie dlaczego? Bo ludzie boją się prawdy, nie znoszą krytyki i mają niepoukładane we łbie. Jedynie mała część żyjących ludzi stawia na prawdę, a Ty do tej części nie należysz.
 

 

Nie sklejam już słów, bo zwyczajnie mi ich brakuję. Nie wiem co siedzi w mojej głowie, o czym myślę, czego oczekuję od życia. Jeszcze niedawno miałam pełną wizję tego co mi było potrzebne, aby się cieszyć szczęściem, a teraz? Jest jedna, wielka pustka, którą czuję w sobie. Nie w sercu, lecz w sobie, w swoim ciele. Walczę z czymś co prawdopodobnie nie istnieje. Walczę z tęsknotą za dwójką ludzi i bezradnością, które jest nieunikniona. Nie jestem w stanie sobie poradzić obecnie z najprostszymi rzeczami, zawalam to na czym naprawdę mi zależy. Nie widzę dla siebie żadnej przyszłości, jestem słaba. Przeszłość wciąż do mnie powraca i mnie osłabia. Jestem egoistką, bo wciąż mówię o sobie, ale to sprawia, że chociaż na chwilę zapominam o wszystkim dręczy i boli.
 

 

mimo wszystko dziękuję - za to, że przez jakiś czas byłam ważna, i zaplątana w setki Twoich myśli każdego dnia, i każdej nocy. dziękuję, że miałam okazję wywołać uśmiech na Twojej pięknej twarzy, i, że mogłam po prostu być - na moment, ale całym moim sercem ..
 

 

Dziś mam ich wszystkich wokół siebie,dzwonią telefony,szaleńcze rozmowy,łzy przez szczęście i wspólny smutek,niesione cierpienie Was wszystkich na jednych barkach,mają problem więc jesteś przy nich,pomocną dłonią i dobrym sercem .. Jutro problem masz Ty i nie ma nikogo z kim mogłabyś porozmawiać, wyjść na spacer .. nazywam ich przyjaciółmi i kurwa tak często używam tego słowa zbyt pochopnie ..
 

 

"Zawszę staram się oddać Tobie całe serce dosyć smutku i łez , chcę zobaczyć co jest piękne wiem , że do nie których spraw mam chłodne podejście "
 

 

Uzależniłam się od Jego głosu, który jest tak ciepły i łagodny, uśmiechu, którym potrafi rozgonić wszystkie troski, oczu, w które mogłabym patrzeć bez końca. Uzależniłam się od Jego poczucia humoru, od sposobu w jaki się porusza, od tego w jaki sposób wypowiada moje imię, od tego jak na mnie patrzy ...
 

 

"I kiedy tak leże na łóżku i nie ma tu Ciebie, ten sufit boleśnie wydaje mi się obcy. I możesz mi wierzyć - tęsknie po ludzku tylko do Ciebie, choć wiem że w siebie wątpisz."/Zeus
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›